Kilka refleksji pourlopowych – czyli o tym jak odpoczywać, żeby odpocząć.

Czas wakacji i urlopów już właściwie za nami. Tym razem będzie mniej profesjonalnie, a bardziej osobiście. Był taki czas, że wakacje spędzałam na praktykach lub wyjazdach szkoleniowych – w tym drugim przypadku odpoczynek był czymś realizowanym przy okazji. Ale ten czas już za mną.

Od kilku lat stałym elementem mojego odpoczynku są wyjazdy zorganizowane. Czemu akurat taka forma? Po pierwsze dlatego, że mogę odpocząć od planowania zastanawiania się nad tym, co gdzie i kiedy. Jedyne, o czym myślę przed wyjazdem, to spakowanie rzeczy do plecaka i zakup biletu. Nie muszę zajmować się organizacją, zastanawiać nad tym, co będę robić, gdzie pójdę, jak zorganizuję sobie czas. Przyjeżdżam na miejsce i wszystko jest zaplanowane – posiłki o stałych porach, czas na aktywność fizyczną, odpoczynek, sen.

Taka forma wypoczynku pozwala oderwać od wszystkich innych spraw i skupić się na chwili obecnej lub na jakimś małym i niezbyt odległym celu np. zadaniu treningowym. Oczywiście to na ile zostawimy wszystkie inne rzeczy zależy trochę od nas, ale częściowo od naszej sytuacji zawodowej czy osobistej. Na niektóre wiadomości z różnych powodów trzeba odpisać. Jednak wszystko zależy od tego na ile dajemy sobie prawo do odpoczynku w danym momencie, a na ile ulegamy różnym naciskom. Bywa tak, że niezajęcie się jakimś tematem spowoduje więcej napięcia niż poświęcenie kilku minut na rozmowę – pytanie tylko, gdzie jest granica i ile z takich wiadomości jest naprawdę pilnych? Czy może zajmowanie się pracą na urlopie zaspokaja jakieś nasze własne potrzeby?

Wyjazdy to też świetna okazja do obserwowania innych ludzi i siebie w relacjach z nimi – kiedy i z kim czujemy się komfortowo, w jakich sytuacjach pojawiają się zgrzyty, na co inni reagują i na co my reagujemy emocjonalnie. Mam wrażenie, że na wakacjach, w innych okolicznościach – jakoś łatwiej spojrzeć na takie zjawiska z dystansem.

Innym moim sposobem na wakacyjny wypoczynek są wyjazdy w celu zwiedzania – w tym przypadku też nie tworzę skomplikowanych planów. Rezerwuję hotel, kupuję bilet, wybieram kilka miejsc, które chcę zobaczyć. Lubię trochę pobyć w jednym miejscu zamiast pokonywać muzealny maraton. Ważny jest dla mnie czas na zwiedzanie okolicy, siedzenie przy kawie, próbowanie regionalnej kuchni, rozmowy.

 

Na koniec kilka subiektywnych refleksji o co zwrócić uwagę, aby odpocząć:

  1. Po pierwsze warto przyjrzeć się w jaki sposób odpoczywamy zazwyczaj – jak wyglądały wcześniejsze urlopy, co nam przeszkadzało w odpoczynku. Co wybieramy i dlaczego?
  2. Preferencje co do sposobu spędzania czasu na urlopie są różne, szczególnie często doświadczamy tego podczas wyprawy z inną osobą lub wyjazdów w grupach. Dlatego dobrze porozmawiać o wzajemnych oczekiwaniach przed wspólnym wyjazdem, ewentualnie – może nawet to lepsza opcja – odpuścić kontrolę i znaleźć trochę dystansu: do siebie, innych ludzi, rzeczy, na które nie mamy wpływu.
  3. Przed wyjazdem dobrze załatwić pilne sprawy – aby nie zajmować się nimi/ lub zajmować jak najmniej.
  4. Wakacje to idealny czas do doświadczania i eksperymentowania. Czasem fajnie zrobić coś inaczej niż zwykle.
  5. Czasem po skończonym urlopie zadaję sobie pytanie, co warto zrobić inaczej, aby bardziej odpocząć. Odnosząc się do mojego urlopu mogę napisać, że na pewno, że w przyszłości rozważę dodatkowy dzień wolny, aby odpocząć po powrocie z wyjazdu i spokojnie rozpakować rzeczy przed pójściem do pracy.

 

A jakie są Wasze urlopowe preferencje, co lubicie, w jaki sposób odpoczywacie?

 

 

Autor: Anna Bus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


%d bloggers like this: