Rodzicu, bądź doradcą zawodowym dla swojego dziecka

Licealista wraca pewnego dnia ze szkoły do domu i oznajmia rodzicom: „Muszę wybrać przedmioty do matury, nie wiem, co powinienem zdawać.” Ciąg dalszy rozmowy może być różny: „Nie wiem co chcę robić…” „Chcę być…(wstawić dowolne), ale nie wiem jak to osiągnąć…”

Wielu rodziców spotyka się z taką sytuacją. Zaskoczenie i blady strach pada na nich na rok przed tym, jak ich dziecko ma podjąć jedną z ważnych życiowych decyzji. Czasem pojawia się niezrozumienie. No bo jak to? W gimnazjum chciał być lekarzem, to posłaliśmy na korepetycje, zajęcia rozwojowe, i żeby jeszcze znał angielski perfekcyjnie, to od razu wyjedzie za granicę w razie czego. I tłumaczenie, że jako nauczyciel przyszłości nie ma – popatrz na ciotkę Magdę. A tu taki zwrot akcji! Inwestowałeś przez lata w rozwój swojego dziecka w określonym kierunku? Czy potrafisz pozwolić mu podejmować jego własne decyzje?

Sytuacja nie jest prosta – wymaga zrewidowania własnych oczekiwań, nadziei, poradzenia sobie z własnymi emocjami i poczuciem straty. Nie wiesz, jak pomóc w takiej sytuacji? Jak rozmawiać? Co możesz zrobić dla Twojego dziecka, by:

– mniej martwić się jego przyszłością?

– mieć poczucie, że to ono wybiera, a nie Ty je popychasz?

– Twoja pociecha była bardziej świadoma siebie i przekonana co do swoich decyzji?

– zdawała sobie sprawę z tego, że za wyborem szkoły, przedmiotów do matury i studiów powinna stać wizja przyszłego życia zawodowego?

– uczeń rozumiał, że teoretyczne zamiłowanie do jakiejś dziedziny niekoniecznie przełoży się na zamiłowanie do pracy w danym zawodzie?

– młody człowiek miał wyobrażenie, czym jest rynek pracy i co można faktycznie robić zawodowo poza tymi profesjami, z którymi styka się w najbliższym otoczeniu?

 

Jak wspierać wybory młodego człowieka?

Dobrze zacząć już od najmłodszych lat. Nie chodzi o doradztwo zawodowe i robienie testów dziecku albo sprawdzanie, jakie ma IQ. Doceniaj mocne strony, w mniejszym stopniu skupiaj się na deficytach. Z nastolatkiem rozmawiaj o tym, co go interesuje, ale wiedz, że ten obszar może ulec zmianie. Poszerzaj perspektywę. Pozwalaj dziecku próbować różnych aktywności – w czasie wolnym i w ramach szeroko pojętej edukacji. Zachęcaj je do tego, ale nie zmuszaj. Rozmawiaj z dzieckiem, co mu się podoba, a co nie.  Jeśli dziecko doświadcza wielu rzeczy, spotka na swojej drodze wiele osób wykonujących różne prace, będzie miało okazję podpatrzeć, na czym one polegają. Ze starszym nastolatkiem możesz już spokojnie rozmawiać o rynku pracy, urealniać jego oczekiwania. A co istotniejsze, pogadać z nim o tym, co dla niego w życiu ważne, czyli o wartościach, bo zgodność pracy z wartościami w głównej mierze determinuje to, czy jesteśmy z niej zadowoleni. W przypadku wątpliwości czy trudności  możesz zachęcić nastolatka do wizyt u doradcy zawodowego lub coacha kariery. To tylko kilka spotkań, a mogą one pomóc podjąć istotne decyzje w sposób bardziej świadomy.

 

Podsumowując:
  • Rodzicu – Tobie przypada zaszczytna rola bycia pierwszym coachem kariery Twojego dziecka!
  • Poszerzaj perspektywę – rozmawiaj, zachęcaj do testowania, pokazuj inne zawody i modele życia niż te znane w Twojej rodzinie.
  • Skupiaj się na mocnych stronach (szkoła niestety nie zawsze Cię w tym wspomoże).
  • Rozmawiaj z nim o tym, co w życiu ważne.
  • Dawaj dziecku poczucie, że ma możliwość wyboru. Może się stać tak, że mimo Twoich starań, wybierze ono nie „te” studia, nie „ten” zawód. Ważne, by czuło wewnętrzną wolność, że zawsze może poszukać czegoś bardziej zgodnego ze sobą bez wyrzutów sumienia i poczucia straty lub porażki.
  • Miej zgodę na to, że upodobania, priorytety i system wartości Twojego dziecka będą się zmieniać, a wraz z nimi jego wizja przyszłości zawodowej.

Porozmawiaj z nastolatkiem o możliwości wizyty u doradcy zawodowego lub coacha, który pomoże mu spojrzeć na sytuację z innej perspektywy i  w sposób bardziej obiektywny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


%d bloggers like this: