Znajdź wewnętrzną równowagę… na górskim szlaku!

TU

Tu nie ma pięknych słów
Tu one nic nie znaczą

– tu są
takie miejsca w skale
które nigdy
słońca nie zobaczą

– tu są
takie miejsca
na ziemi
gdzie najcenniejsze
milczenie

Aleksander Wojciechowski

autor zdjęcia: Kuba Watemborski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Górskich wyjadaczy zapewne zupełnie nie zdziwił tytuł tego tekstu. Idą w góry, by odzyskać utraconą energię, zebrać myśli, odprężyć się, doświadczyć tego, co ważne. Można się jednak zastanowić, czy te góry nie są przereklamowane? Co roku tysiące urlopowiczów w Polsce wybiera się choćby w Tatry lub Beskidy – czy rzeczywiście odnajdują tam to, czego szukają? Choć okres urlopowy już u schyłku, chciałam przy tej okazji podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat odnajdywania wewnętrznej równowagi na górskim szlaku. Dedykuję ten tekst szczególnie osobom, które myślały, by wybrać się w góry, jednak nie są przekonane, czy to dla nich i czy doświadczą tam tego, czego oczekują. Artykuł polecam również tym, którzy chcą się dowiedzieć, jak czas w górach spędzić na wartościowym wypoczynku.

 

Jak góry nas „naprawiają” – fizis

Góry oferują wędrowcom wyśmienite warunki do rozwoju i odpoczynku fizycznego. Trudy drogi pozwalają zredukować stres fizjologiczny dzięki wysiłkowi, jaki organizm musi włożyć w pokonanie trasy. Szczególnie cenne są momenty ostrzejszych podejść lub wspinaczki – wyśmienity trening cardio, nasz sprzymierzeniec w walce z hormonami stresu. Chód to naturalny stan dla człowieka, który niegdyś spędzał większość swojego życia wędrując. To skarb dla osób zasiedziałych przed firmowymi biurkami. Ponadto góry to naturalne barwy, formy i świeże powietrze, cisza. Brak zbędnych bodźców, które na co dzień są tak męczące dla układu nerwowego.

Uwolniony od natłoku myśli i bodźców zewnętrznych, zaczynasz też dostrzegać więcej w sobie. Słyszysz swój oddech, czujesz przyspieszony puls, zmęczenie, czasem ból. Jesz i pijesz tylko tyle, ile naprawdę potrzebujesz. Rozpoznajesz granice swojego organizmu – kiedy dasz radę, a kiedy musisz odpocząć. Z czasem odkrywasz, że możesz więcej, szybciej, lepiej. A jeszcze później, że nie zawsze musisz.

 

Górski mindfulness  – psyche

Monotonny marsz wciąga niczym mantra – trudno myśleć o czymś innym, natrętne myśli i zmartwienia często mijają same, jak chmury gnane wiatrem. Wędrówka to rodzaj medytacji w ruchu. Wędrowanie pozwala ćwiczyć uważność. Po kilku dniach spędzonych na szlaku zaczynasz dostrzegać wiele rzeczy, których nie widzisz w codziennym pędzie – fantazyjne kształty mijanych drzew, ciche kwilenie ptaka w zaroślach, przyjemny dotyk grubego mchu podczas postoju, niepowtarzalny smak zerwanych na poczekaniu jagód. W górach lecząca jest cisza. Na początku milczenie może być trudne, jednak z czasem staje się naturalne.

Dla niektórych wędrowców najważniejsze jest zdobycie szczytu, dla innych celem samym w sobie jest droga. Zazwyczaj na początku górskich przygód wędrowiec czeka na nagrodę za swój trud. Nagrodę, która wyłania się zza ostatniej pochyłości, skały na szczycie. To widok, którym można się napawać, zdjęcie na pamiątkę, kolejne miejsce do kolekcji „tu byłem”, satysfakcja z osiągnięcia celu. Zdobywanie szczytów to zmagania z samym sobą – najtrudniejsza rywalizacja. Takie doświadczenie wzmacnia poczucie sprawczości i własnej kompetencji, wewnętrznej siły.

Z czasem droga, mijane miejsca i widoki stają się czymś więcej niż celem do zdobycia lub doznaniem estetycznym. Pojawia się pewien rodzaj zrozumienia, wewnętrznej pewności, że to właśnie ten moment równowagi, to doświadczenie całości i pełni. To stan „tu i teraz” – jestem tylko ja i przyroda. A właściwie „ja-przyroda”, granice między „ja” i „nie ja” zaczynają się zacierać. Pojawia się świadomość jakiejś niezwerbalizowanej, uniwersalnej prawdy i wewnętrzna pewność, że taki porządek rzeczy jest właściwy. Pozostajemy sami ze sobą i z naturą, prawdziwi, odarci z przywdziewanych na co dzień masek. Góry i tak znają nas na wylot, nie ma nic do ukrycia. Nie musimy się przejmować tym, że jesteśmy spoceni, brudni i nie mamy w danej chwili nic ciekawego do powiedzenia. Nikt nas nie ocenia.

 

Szukam psychicznego odpoczynku – czy góry są dla mnie?

W góry może wybrać się każdy o przeciętnej sprawności fizycznej pozwalającej na co najmniej kilkugodzinną wędrówkę, gdyż można znaleźć dla siebie różne poziomy tras.

Natomiast nie każdy będąc w górach prawdziwie wypocznie. Polecam Ci wędrówki górskie jako formę osiągania wewnętrznej równowagi, jeśli:

  • odpręża Cię obcowanie z naturą
  • umiesz odnaleźć radość w prostocie lub chcesz się tego nauczyć
  • jesteś otwarty na głębsze doświadczanie siebie i świata wokół
  • wizja ciszy, monotonii i małej ilości bodźców (w porównaniu do codziennej bieganiny) Cię nie przeraża
  • lubisz umiarkowany wysiłek fizyczny
  • chcesz przestawić się na tryb doświadczania i działania zamiast ciągłego rozmyślania
  • nie oczekujesz olśnienia i odpowiedzi na dręczące Cię pytania – sam fakt oderwania się od codzienności i obcowania z naturą nie sprawi, że znajdziemy rozwiązania trapiących nas problemów i wątpliwości. Dlatego warto wybierać się w góry z otwartością na doświadczanie tego, co się pojawi. Ludzie często popełniają błąd wyruszając na łono natury i myśląc, że samo oderwanie się od codzienności da im odpowiedzi na nurtujące ich pytania lub pomysł na życie.

 

Kilka praktycznych porad, jak wędrować, by prawdziwie wypocząć:

  • najlepiej zacznij od trekkingu w porze letniej (wolnej od śniegu)
  • zadbaj o bezpieczeństwo i zdrowie: wygodne buty, kurtka, mapa, naładowany telefon, woda i pożywienie – to zestaw obowiązkowy; śledź prognozę pogody, nie pij na szlaku alkoholu, nie planuj tras ponad swoje siły, planuj powrót lub zejście do schroniska przed zmrokiem. To podstawowe zasady, jednak uwierz, że trudno się prawdziwie odprężyć, gdy skończy Ci się woda lub zastanie Cię noc w górskim lesie
  • szukaj mniej popularnych szlaków, szczególnie w sezonie – to oznacza mniej ludzi i więcej okazji do spotkań „ja-natura”, kolejki na szczyt raczej temu nie sprzyjają
  • skorzystaj z uroków przyrody, których zazwyczaj nie doświadczasz – wybierz się na wschód słońca, oglądaj gwiazdy, wypij wodę ze strumienia
  • nawet, jeśli masz bardzo dobrą kondycję fizyczną, obok wymagających tras pozostaw sobie nieco czasu na szlaki – leniwce; doświadczysz swojej wędrówki inaczej
  • ogranicz ilość zbędnych bodźców – nie używaj telefonu, zrezygnuj z selfie, pomilcz trochę, nawet jeśli idziecie w grupie
  • śpij snem sprawiedliwego – odpowiedni czas na regenerację jest niezbędny do osiągnięcia wewnętrznej równowagi; kładź się wcześniej i wychodź na szlak wcześniej niż inni zaspani turyści – naprawdę warto

 

Jeśli po przeczytaniu tego tekstu czujesz, że wyprawa w góry mogłaby być dobry pomysłem, to koniecznie „zabieszczaduj z nami” J.

Wędrujesz po górach? Zapraszam do podzielenia się Twoimi doświadczeniami.

 

Autor:Ela Watemborska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


%d bloggers like this: